Stosowałem probiotyki na skórze przez 4 tygodnie i oto, co się stało — ZDJĘCIA

Stosowałem probiotyki na skórze przez 4 tygodnie i oto, co się stało — ZDJĘCIA


Jeśli chodzi o modną, ​​nową pielęgnację skóry, probiotyki to prawdopodobnie ostatnia rzecz, o której pomyślisz. W przeciwieństwie do produktów nasączonych złotem lub musujących maseczek do twarzy, probiotyki nie są specjalnie zabawne i seksowne. Okazuje się jednak, że popularny składnik znajdujący się w naszych ulubionych jogurtach służy nie tylko zdrowiu jelit.

Mówi się, że probiotyki stosowane miejscowo łagodzą kilka nieprzyjemnych schorzeń skóry, co wyjaśnia, dlaczego zaczynamy widzieć, jak trafiają do kremów, środków czyszczących i innych produktów do pielęgnacji skóry. Niektóre rzekome korzyści obejmują zmniejszenie liczby bakterii powodujących trądzik i zmniejszenie stanów zapalnych twarzy, co czyni je niezwykle popularnymi zarówno wśród redaktorów, jak i ekspertów od urody.

Byłem już dość zaznajomiony z probiotykami trawiennymi, więc bardzo chciałem zobaczyć, jak korzystne może być miejscowe stosowanie probiotyków. Jasne, próbowałam i testowałam kilka probiotycznych środków nawilżających i serum, ale zawsze zastanawiałam się, czy samo stosowanie probiotyków rzeczywiście ma wpływ na skórę.

Aby przetestować tę teorię, sięgnąłem po jeden z moich ulubionych probiotyków w płynie i zdecydowałem się na traktowanie mojej cery koktajlem żywych bakterii każdego wieczoru po oczyszczeniu. Dokumentowałem wszystkie moje postępy i przemyślenia pomiędzy nimi. Oto, co się stanie, jeśli zmienisz sposób pielęgnacji skóry na podawanie probiotyków przez cztery tygodnie z rzędu.

Pierwszy tydzień

Probiotyki w płynie Bio-K30 dolarów, Amazonka

Jako dumna holistyczna bogini mocno wierzę w uzdrawiającą moc probiotyków. Odkryłem, że regularne ich spożywanie pomaga wzmocnić mój układ odpornościowy i pozwala mi zachować regularność. Prawdopodobnie wypróbowałem więcej marek (tabletki, suplementy), niż jestem w stanie zliczyć, ale ostatnio płynne probiotyki Bio-K robią na mnie ogromne rzeczy. Wydaje się, że specjalna formuła sojowa nie powoduje wzdęć ani bólu brzucha.

Już codziennie połykam płynną mazię z mango, więc pomyślałem, że nie będzie trudno uwzględnić ją w moim ogólnym schemacie. Codziennie nakładałam łyżeczkę produktu na twarz, zostawiając go na skórze przez 10 do 15 minut, a następnie spłukałam. Jednak przez pierwsze dwa dni eksperymentu nie zauważyłem zbyt wielu rezultatów ani korzyści związanych z redukcją trądziku. Schłodzone probiotyki w dotyku przypominały chłodzącą, mleczną maseczkę na twarz – która niestety zawierała delikatny zapach zepsutego mleka.

Przyjdź trzeciego i czwartego dnia, a nadal nie było oszałamiających wyników. Zdecydowanie jednak zauważam, że regularne stosowanie mojej formuły mango sprawia, że ​​moja zwykle sucha i łuszcząca się cera po umyciu jest znacznie gładsza.

Kiedy minął dzień piąty i szósty, moja skóra zaczęła nieco lepiej przyzwyczajać się do probiotyków. Przyzwyczaiłam się też bardziej do zapachu, a poza tym moje kremy i serum wchłaniają się nieco szybciej po nałożeniu na twarz warstwy probiotyków. Nie powiem, że regularne stosowanie miejscowych probiotyków zrewolucjonizowało moją twarz, ale uczucie gładszej skóry zdecydowanie napawało mnie ekscytacją na nadchodzące tygodnie.

A ostatniego dnia moja skóra nie wygląda ani lepiej, ani gorzej. Moja skóra jest zazwyczaj wyjątkowo wrażliwa, dlatego cieszę się, że probiotyki nie spowodowały żadnych dodatkowych wyprysków ani niedoskonałości. Do tej pory stosowałem probiotyki tylko raz dziennie przed snem. Od drugiego tygodnia zdecydowałam się zwiększyć liczbę probiotycznych zabiegów na twarz do dwóch razy dziennie.

Tydzień drugi

Probiotyki w płynie Bio-K, 30 dolarów, Amazon; Olay Active Botanicals, 11 dolarów, Amazon

Gotowy do przeniesienia eksperymentu na wyższy poziom, po oczyszczeniu zwiększyłem użycie probiotyków do dwóch razy dziennie. Trochę mnie to przeraziło, ponieważ zazwyczaj oczyszczam się tylko raz dziennie przed snem. Wiedziałem jednak, że aby jak najlepiej wykorzystać eksperyment, muszę go przełknąć i sprawić, by zadziałał. Piękno jest po części poświęceniem, prawda?

Jednak pomimo moich początkowych wahań, stosowanie probiotyków dwa razy dziennie nie było zbyt uciążliwe ani trudne dla mojej wrażliwej skóry. Podobnie jak w przypadku pierwszego tygodnia, po prostu nałożyłem cienką warstwę na twarz i pozostawiłem ją na 10 do 15 minut. Robiąc to dwa razy dziennie, otrzymasz więcej zdjęć mojej twarzy!

Przez pierwsze dwa dni nie zauważyłam ogromnej różnicy. Moja twarz nadal jest przyjemna i miękka po umyciu, ale mój „probiotyczny maseczka” nadal nie zdziałał cudownych cudów na moje pryszcze i zaskórniki. Moja skóra również zaczęła lekko swędzieć po każdym zabiegu, ale nadal nie odczułam, żeby nadmiernie ją podrażniał lub wysuszał.

Dzień trzeci i czwarty okazał się podobną historią. Nadal bez podrażnień, ale też bez przełomowych korzyści. Jednak czuję, że pachnę bardziej jogurtem mango niż wcześniej. I nie chodzi o to, że zapach jest nieprzyjemny, ale niektórzy czasami pytają, skąd dokładnie pochodzi zapach zepsutego mleka. Tak.

Kiedy nadszedł piąty i szósty dzień, udało mi się złagodzić zapach mango i byłem równie zaskoczony, gdy zobaczyłem, że nadal nie przestałem używać probiotyków. Oczywiście wiąże się to również z dobrą pielęgnacją skóry, ale czasami nowe produkty mogą przyprawić moją cerę o zawroty głowy. Uznałem to za dobry znak na nadchodzące dni.

A ostatniego dnia zdecydowałam, że naprawdę lubię dodawać do swojej diety trochę probiotyków. Nadal nie ma żadnych korzyści w walce z trądzikiem, ponieważ w pobliżu moich ust tworzą się wypryski hormonalne. Ale miło było użyć czegoś naturalnego, zamiast bogatych w składniki masek i zabiegów, po które zwykle sięgam. Fermentowane produkty do pielęgnacji skóry są teraz na topie, więc zdecydowanie było to dla mnie zabawne podejście do majsterkowania. Pod koniec drugiego tygodnia naprawdę nie mogłem się doczekać podniesienia stawki w trzecim tygodniu.

Tydzień trzeci

Probiotyki w płynie Bio-K, 30 dolarów, Amazon; Zaufanie do kremu, 28 dolarów, Amazon

Aby urozmaicić trzeci etap mojego eksperymentu, postanowiłam przygotować własny probiotyczny krem ​​do twarzy. Po części spodziewałam się masowych wyprysków jako zemsty za moje eksperymenty, więc zaopatrzyłam się również w środki do leczenia miejscowego, na wypadek, gdyby sprawy przybrały brzydki obrót.

Aby przygotować probiotyczny krem ​​do twarzy, po prostu dodałem kroplę mojej probiotycznej formuły Bio-K do mojego codziennego kremu do twarzy i nakładałem obficie na twarz zarówno na dzień, jak i na noc. Nic dziwnego, że pierwszego dnia nie miało to żadnego wpływu, ale na szczęście nie pojawiły się też żadne nowe plamy i pryszcze. Byłem tym nieźle wzruszony.

Dzień drugi i trzeci wyglądał podobnie. Moje zabiegi i kremy pozostawiły moją skórę ładną i gładką, ale nie pozbyły się dokładnie moich obecnych pryszczy i zaskórników. Nie jestem pewien, czy wiele się w tym momencie cudownie zmieni, ale upewniam się, że regularnie przyjmuję probiotyki. Przed rozpoczęciem tego eksperymentu rozmawiałam z certyfikowanym gastroenterologiem i założycielką firmy do pielęgnacji skóry TULA, dr Roshini Raj, która zachęciła mnie do dalszego przyjmowania probiotyków również doustnie.

„Istnieje dobrze znany związek między zdrowiem jelit a zdrowiem skóry” – informuje mnie w e-mailu. Stosowanie miejscowe tylko przyspieszy ten proces.

Do piątego i szóstego dnia nadal nie widziałem dużej różnicy. Czasami probiotyczny krem ​​do twarzy powodował lekkie swędzenie skóry, ale na pewno dodaję do kremu tylko niewielką ilość Bio-K, żeby zbytnio nie podrażnić skóry. Zaczynam podejrzewać, że może to być spowodowane smakiem mango, dlatego w przyszłości chciałabym przetestować kilka odmian bezsmakowych. Ale ogólnie naprawdę nie mogę narzekać. Nadal nie mam jakiś niesamowitych postępów, ale nie mam też żadnych straszliwych niepowodzeń.

A ostatniego dnia trzeciego tygodnia zdecydowałam się na makijaż, żeby sprawdzić, czy moja skóra będzie wyglądać w dobrej kondycji po wszystkich probiotykach. Nawet z odrobiną probiotycznego kremu DIY na twarzy, moje podkłady i korektory nadal działały gładko, bez żadnych zacięć. Jak widać, nadal mam trądzik na brodzie, ale przynajmniej wyprysk nie zniknął gorzej odkąd zacząłem.

Tydzień czwarty

Kiedy w końcu dotarłem do ostatniego tygodnia mojego eksperymentu, za wszelką cenę starałem się utrzymać nowo odkryty probiotyczny schemat pielęgnacji. To oczywiście obejmowało ścisłe stosowanie moich codziennych kuracji probiotycznych i probiotycznego kremu do twarzy DIY. Nadal jestem zaskoczona, że ​​całe moje probiotyczne rozpieszczanie nie podrażniło mojej skóry. Być może jest to efekt zastosowania formuły Bio K, która pomimo zawartości cukru, jest naprawdę najwyższej jakości na początek. Mimo że czuję, że moja skóra jest znacznie gładsza, nikt tak naprawdę nie komentował mojej skóry patrzeć zmieniło się odkąd zacząłem kurację probiotykami. Trzymałam kciuki za cudowną przemianę do końca tygodnia, żeby oblanie tej całej błota twarzą nie poszło na marne.

Podobnie jak w poprzednich tygodniach, w trzecim i czwartym dniu skóra nadal była miękka jak u dziecka, bez żadnych plam. Czasami nadal odczuwam swędzenie podczas wykonywania zabiegów na twarz, ale nadal nie zauważyłem żadnych zatkanych porów ani nieprzyjemnych zaskórników. Niestety regularne przyjmowanie probiotyków również nie zmieniło mojej skóry. Następnym razem, gdy będę testować probiotyczną rutynę dla skóry, postanawiam pić więcej wody i lepiej się odżywiać, ponieważ jest jasne, że samo dodanie probiotyków nie spowoduje nagłej zmiany mojej skóry.

Dzień piąty i szósty również wyglądały podobnie. Nadal nakładam na twarz probiotyczny krem ​​do twarzy, który pozostawia moją twarz maksymalnie nawilżoną. Czasami intensywna aplikacja produktu może obciążyć skórę, ale żadne podrażnienia nie dają mi pewności, że będę mogła go używać nawet po zakończeniu eksperymentu. Nawet z makijażem też nie wypryskuję jakoś strasznie. Być może ten środek naprawdę usuwa nowe bakterie wywołujące trądzik, ale nie jestem pewien.

A ostatniego dnia eksperymentu zdecydowałam się na ponowne nałożenie makijażu, żeby sprawdzić, czy w jakikolwiek sposób zaburzy to mój schemat działania. Oczywiście nic wielkiego się nie wydarzyło, nawet gdy mocno nałożyłem róże i rozświetlacze. Powiem jednak, że moje produkty do makijażu działały znacznie lepiej, dzięki gładszej konsystencji, jaką uzyskałem po całym stosowaniu probiotyków.

Czy rutyna zawierająca wyłącznie probiotyki jest warta wysiłku?

Probiotyki w płynie Bio-K30 dolarów, Amazonka

Ponieważ mój eksperyment dobiega końca, naprawdę nie mogę powiedzieć, że probiotyki w jakikolwiek cudowny sposób zmieniły moją skórę. Oczywiście uwielbiam każdą okazję do wypróbowania naturalnych zabiegów DIY, ale poza jedwabiście gładką skórą, którą otrzymuję w zamian, nie zauważyłam żadnych efektów, mam ochotę krzyczeć ze szczytów wzgórz. Nie wypryskiwały mnie częściej niż zwykle, więc być może w tym miejscu zaczęły działać korzyści w walce z trądzikiem, ale w przyszłości będę się trzymać moich sprawdzonych zabiegów punktowych, aby pozbyć się trądziku.

Nie rezygnuję jednak na stałe z probiotyków. Nadal pomagają mojemu brzuchowi czuć się szczęśliwym i myślę, że uwaga doktora Raja o tym, jak zdrowo jelito prowadzi do zdrowszej skóry, jest uzasadnione. Jestem po prostu szczęśliwy, że mogę przestać rozsmarowywać tę śmierdzącą maź po całej twarzy.

Zdjęcia: Courtney Leiva

Comments

No comments yet. Why don’t you start the discussion?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *